FANDOM


W nocy? 22/23 III 1943 roku, w kamienicy przy Al. Niepodległości 159, Gestapo aresztowało Jana Bytnara - "Rudy" i jego ojca Stanisława.

"Rudy" był dowódcą hufca "Południe" ("SAD") warszawskich Grup Szturmowych. Było to już drugie aresztowanie wśród kadry dowódczej GS. Kilka dni wcześniej ujęty został dowódca hufca Praga - "Heniek" (Henryk Ostrowski). Prawdopodobnie przy "Heńku" gestapowcy znaleźli notes z prymitywnie zaszyfrowanym adresem "Rudego", który błyskawicznie odczytali. Aresztowanie "Rudego", nie będące przecież pierwszym ciosem Gestapo w Szare Szeregi, wywołało niezwykłą reakcję. Przyjaciel, a zarazem zwierzchnik "Rudego" phm. pchor. "Zośka" (Tadeusz Zawadzki), zastępca dowódcy warszawskich GS i komendant hufca "Centrum", na wiadomość o aresztowaniu "Rudego", która dotarła do niego już 23 III rano, zareagował podjęciem decyzji odbicia i zarządzeniem alarmu bojowego w hufcach "Centrum" i "Południe". Równocześnie z trwającymi przygotowaniami do akcji, "Zośka" nawiązał kontakt ze swymi przełożonymi: najpierw z zastępującym czasowo dowódcę GS hm. pchor. "Orszą" (Stanisławem Broniewskim),? komendantem Chorągwi Warszawskiej Szarych Szeregów - a następnie wraz z nim udał się do Naczelnika Szarych Szeregów hm. "Nowaka" (Floriana Marciniaka). Przedstawiona przez "Zośkę" koncepcja obicia "Rudego", chociaż bez precedensu, szaleńcza i oparta jedynie na przypuszczeniu, że aresztowany zostanie tego samego dnia przewieziony z siedziby Gestapo w al. Szucha na Pawiak, została przyjęta przez obu zwierzchników, którzy rozpoczęli starania o nawiązanie kontaktu ze sztabem Kedywu KG AK, któremu GS-y podlegały. "Nowak" udostępnił "Zośce" swojego wywiadowcę - "Wesołego" (Zygmunta Kaczyńskiego), który jako akwizytor firmy "Wedel" miał możliwość dotarcia do gmachu Gestapo.

Podstawowym problemem jaki stanął teraz przed "Zośką" było zsynchronizowanie trzech elementów niezbędnych do przeprowadzenia planu:

- uzyskanie wiadomości o "Rudym" z Pawiaka i Szucha,

- zgoda władz Kedywu na wykonanie odbicia

- zakończenie przygotowań do akcji.

Już w południe tego samego dnia "Zośka" i "Orsza" spotkali się z zastępcą dowódcy Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu KG AK kpt. "Mietkiem" (Mieczysławem Kurkowskim).

Niestety, "Mietek" wobec nieobecności w Warszawie dowódcy OD Kedywu mjr. "Lipińskiego" (Jana Kiwerskiego) oświadczył, że sam nie może wydać zgody na przeprowadzenie akcji. "Zośka" postanowił jednak nie przerywać przygotowań. Akcję zaplanowano na godzinę 17:30. Do tego czasu "Zośka" miał uzyskać od "Mietka" decyzję sztabu Kedywu KG.

MEKSYK I - pierwsze wystawienie

Uderzenie na policyjną "budę" przewożącą więźniów, postanowiono wykonać u zbiegu Bielańskiej, Długiej i Nalewek w pobliżu Arsenału. Twórcą planu akcji był "Zośka". Jego koncepcja zakładała zaatakowanie "budy" na łuku zakrętu, gdy wyjeżdżając z Bielańskiej w Nalewki musiała ona przecinając Długą pokonać dwa zakręty w kształcie litery "S". Na tym łuku prędkość samochodu była więc najmniejsza i tu "Zośka" postanowił ustawić pierwszy element grupy "Atak" - czteroosobową sekcję "Butelki" dowodzoną przez "Anodę" (Jana Rodowicza). Niepokój, czy uda się zatrzymać więźniarkę, wpłynął nie tylko na ostateczny wybór miejsca, lecz także na plan samego uderzenia. Aż cztery przeszkody zdecydowano umieścić na drodze policyjnej "budy".

Gdyby mimo obrzucenia butelkami zapalającymi "buda" nadal jechała Nalewkami, następnym elementem "ATAKU" miała być trzyosobowa sekcja "STEN I" dowodzona przez "Maćka" (Macieja Bittnera). Sekcja ta stojąca po tej samej stronie Nalewek miała za zadanie ostrzelać szoferkę samochodu z pistoletu maszynowego prawie prostopadle do osi jazdy - tak, aby pociski przeszywając szoferkę na wylot nie grzęzły we wnętrzu więźniarki i nie raziły więźniów. Kolejną sekcją stojącą w głębi Nalewek była także trzyosobowa sekcja "STEN II" dowodzona przez "Słonia" (Jerzego Gawina). Sekcja uzbrojona w jeden pm Sten (cały oddział posiadał jedynie dwa Steny) i broń krótką miała zadanie bezwzględniejsze: zatrzymać budę za wszelką cenę! Sten miał bić pod kątem 45ş do osi jazdy, a więc  na skos w szybę szoferki, ryzykując już straty, jakie musieliby ponieść więźniowie. Ostatnią zaporą miała być również trzyosobowa sekcja "GRANATY" dowodzona przez "Alka" (Aleksego Dawidowskiego). Jej zadaniem było rozbicie motoru samochodu czterema posiadanymi granatami. Dodatkowym zadaniem tej sekcji miała być osłona akcji od strony Nalewki - Getto.

Meksyk1.jpg












Obok grupy "ATAK" w skład oddziału wchodziła jeszcze druga, trzynastoosobowa grupa dowodzona przez phm. "Giewonta" (Władysława Cieplaka) - "UBEZPIECZENIE". Jej zadaniem było niedopuszczenie do terenu walki przypadkowych sił wroga. Grupa składała się z sekcji: "Stare Miasto" dowodzonej przez "Katodę" (Józefa Saskiego), "Getto" dowodzonej przez "Felka" (Feliksa Pendelskiego) i ubezpieczenia wozu, którym miano ewakuować "Rudego" - "Jurek TK" (Jerzy Pepłowski) i "Gruby" (Andrzej Zawadowski). Od południa ubezpieczeniem miała zająć się sekcja "Sygnalizacja" dowodzona przez "Kubę" (Konrada Okolskiego). Po zasygnalizowaniu zbliżania się więźniarki sekcja ta miała cofnąć się i stanowić ubezpieczenie "plac teatralny". W pierwszej wersji planowano ewakuować "Rudego" dorożką obstawioną przez "Grubego". GS-y nie posiadały samochodów - jeszcze nie nauczyły się ich zdobywać. "Jeremi" (Jerzy Zborowski) prowadził negocjacje w sprawie zakupu jakiejś starej "dekawki", lecz kasa GS była pusta i zakup wozu nastąpił dopiero dzień przed akcją - 25 III 1943.

Tak przygotowany zespół 23 III 1943r. po godzinie 17:00 zajął stanowiska w pobliżu Arsenału. Tuż przed przyjazdem więziennej "budy" na miejscu przyszłej akcji zjawił się kpt. "Mietek". Niestety - nie udało mu się nawiązać kontaktu z mjr. "Lipińskim", który przebywał poza Warszawą. "Zośka" wiedząc, że za kilka minut z Bielańskiej nadjedzie więźniarka z "Rudym" nakazał zwinięcie akcji. Chłopcy odchodzą. Na skrzyżowaniu Długiej i Bielańskiej pozostają tylko "Zośka", "Giewont" i "Orsza". Po kilku minutach obok nich przejeżdża policyjna "buda". "Zośka" bezsilnie zaciska dłoń na pistolecie... 

"Mam pełne przeświadczenie, że byłem świadkiem najwyższego misterium pojęcia karności..." - tak po latach relacjonował te chwile "Orsza".

Następnego dnia również nie doszło do uderzenia - ciągle nie było mjr. "Lipińskiego".

Jednak cały oddział nie przerywał przygotowań do akcji. W tym czasie na Szucha "Rudy" przechodził bestialskie tortury.

Gestapowcy wiedzieli kogo mają. Śpieszyli się. Za wszelką cenę chcieli wydobyć z Bytnara informacje o jego kolegach, o Szarych Szeregach. Swoim milczeniem doprowadzał ich do wściekłości. Bili go do chwil, w których tracił przytomność. Cucono go wodą i bicie rozpoczynano od nowa. Buciorami zmiażdżono mu na kamiennej podłodze dłonie, na głowie złamano gruby, drewniany kij! Już z pierwszego przesłuchania na Pawiak wywieziono go na noszach. Po drugim przesłuchaniu nie mógł rozpoznać go ojciec - również trzymany na Pawiaku. "Zośka" jakimś szóstym zmysłem wyczuwał, że jego przyjaciel ginie. Wiedział, że trzeba go wyrwać z gestapowskich rąk. Ucieczką przed dręczącymi go myślami była ogromna praca jaką wykonał przygotowując akcję.


MEKSYK II – uderzenie

26 III 1943r. pomimo, że nadal nie było formalnej zgody z Kedywu, cały zespół o godz. 17:00 ponownie zajął stanowiska na skrzyżowaniu Długiej i Bielańskiej. Mjr. "Lipiński" tego dnia miał powrócić do Warszawy. "Jeremi" na Długą przyjechał "dekawką" zastępując "Grubego" siedzącego przy pierwszym wystawieniu w dorożce. W tym samym czasie, na odległym pl. Trzech Krzyży przed Instytutem Głuchoniemych i Ociemniałych, Naczelnik Szarych Szeregów "Nowak" spotkał się z mjr. "Lipińskim". Nie było już czasu na dyskutowanie o szansach i celowości akcji. Chodziło o sekundy. Decyzja zapadła podczas łączenia się telefonicznego w pobliskiej aptece. Argumentem "Nowaka" było zapewne spojrzenie i mocny uścisk dłoni. Odpowiedzią "Lipińskiego" był jeden wyraz: "Trzaskać!". Po chwili wiadomość telefonicznie dotarła do czekającego na Bielańskiej "Zośki". Zostały już tylko minuty. Kolejny zaszyfrowany telefon informował, że w transporcie, który właśnie wyruszył z dziedzińca Gestapo jest "Rudy" - to z dyżurki Gestapo dzwonił "Wesoły". Umówionym znakiem "Zośka" - dowódca grupy "ATAK" - dał swoim ludziom sygnał pełnej gotowości. Oddajmy głos dowódcy akcji - "Orszy":

„G 17:20 i 17:30”

Dwukrotnie przejeżdża przez nasz plac motocykl Schutzpolizei z trzema policjantami w hełmach i rkm. Pełniący na samym placu służbę policjant ["granatowy"] zajmuje punkt "I".

Meksyk2.jpg










G. 17:30

Sygnał gwizdkiem. Sygnał powtarza mój przyboczny ["Giewont"]. D-ca ataku podbiega do policjanta "I", wzywa go do oddania broni. Policjant cofa się na jezdnię i dobywa broni. D-ca ataku strzela doń. Po dwu strzałach policjant ranny pada. D-cy ataku zacinają się oba pistolety i nie może wykończyć policjanta. W tym czasie auto zdezorientowane strzałami wchodzi w pozycję "II". Jednocześnie d-ca sekcji granaty likwiduje idącego Nalewkami w towarzystwie kobiety oficera SS "III". Gdy auto weszło w pozycję "II", sekcja butelki rzuca butelki w szybę szoferki, wybiegłszy na jezdnię. Szoferka staje w płomieniach, auto powoli przejeżdża w pozycję "IV". Z szoferki wypada płonący Niemiec "V", drugi wypadł na jezdnię "VI". Sekcja butelki oddaje strzały do tyłu wozu. Wóz toczy się dalej. Siedzący z tyłu gestapowcy dobywają broń i zaczynają strzelać. Wóz stacza się w pozycję "VII". Siedzący z tyłu gestapowiec "VIII" zostaje zabity przez jednego z sekcji butelki. Drugi ostrzeliwuje się bardzo mocno. Jeden z sekcji butelki stwierdził po akcji przestrzelenie oraz wgniecenie od kuli portfelu na piersi, a trzecia kula drasnęła go wszyję). Cały atak grupuje się w rejonie "IX". Przebiegającego przez jezdnię członka sekcji Sten I Tadzia II (inny ps. "Buzdygana") rani w brzuch i nogę leżący na ziemi policjant. Tadzio II pada na miejscu "X". Sten oddaje serię do Niemca "V", który mimo płonącego munduru sięga po broń. Niemiec zostaje zabity. Następuje ostra wymiana strzałów grupy ataku z pozycji "IX" z siedzącym z tyłu wozu gestapowcem (wóz stacza się do pozycji "XI") oraz z żandarmami z getta "XII". W tym czasie plac pustoszeje zupełnie. Przemyka się na rowerze żołnierz niemiecki oraz zdobytą bronią przejeżdża wojskowe osobowe auto niemieckie, nie ingerując zupełnie w akcję. Tłumy pierzchają, proszą mnie o wskazówki, co mają robić. Spycham je w boczną ulicę. Wymiana strzałów trwa. Auto bardzo powoli toczy się w kierunku getta. Atak nie może oderwać się od filarów (rejon "IX"). Za jednym z filarów kryje się granatowy przodownik, który zostaje raniony przez jednego z ataku "XIII". Granatowy policjant "I" leżąc strzela w moją stronę. Dobiega ktoś z ubezpieczenia - Stare Miasto i powtórnie rani. Grupuję wszystkie ubezpieczenia w moim rejonie "XIV". Jesteśmy podzieleni na dwie grupy w rejonach "IX" i "XIV".

G. 17:35

Auto zatrzymuje się w pozycji "XV". Atak odrywa się od filarów, poprzez ruiny wśród strzałów dochodzi do auta. Gestapowiec ostatni, ranny, wyskakuje i ucieka za auto. Wybiegają więźniowie w kierunku "XVI". Jednocześnie wsadzamy do naszego auta Tadzia II oraz zatrzymujemy w rejonie "XIV" drugie auto cywilne, terroryzując załogę. Atak cofa się, unosząc Rudego oraz ciągnąc ranną kobietę spośród więźniów. Kobietę ładujemy do zdobytego auta. Rudy zostaje załadowany do naszego auta w miejscu "XVII". Przy szoferze siada d-ca ataku i odjeżdża w kierunku Stare Miasto. Za nim auto z ranną kobietą. Gwizdek ściąga wszystkich w rejon "XIV" i "XVII". Polecam odbiegać w kierunku "XVIII". Powtórnym głośnym gwizdkiem ściągam resztę. Odchodzę w ostatniej grupie. Na końcu biegnie przyboczny. Ulica zupełnie pusta. Za nami nie ma już nikogo. Nagle przed nami padają strzały. To z bramy Arbeitsamtu XIX kilku Niemców ostrzeliwuje nas. Zostaje ranny d-ca sekcji granaty - Glizda [inny ps. "Alka"]. "XX", Anoda zabija Niemca mierzącego powtórnie do Glizdy. Glizda z pozycji leżącej rzuca granat do bramy i kończy opór. Ludzie cofają się ponownie na mnie. Każę im biec w dym od granatu. Zatrzymujemy trzecie auto, wsadzamy Glizdę, siada nasz człowiek i odjeżdża, biegniemy dalej. Chowamy broń.

G 17:45

Dobiegamy do rogu Miodowej, trafiamy na panikę, dwu granatowych odwraca się do nas plecami. Nasze trzecie auto mija opancerzona ciężarówka wojskowa, staje w poprzek ulicy i dwóch wybiegających z niej żołnierzy kieruje się do naszego auta. Ranny Glizda otwiera drzwi samochodu i rzuca granat. Dwaj Niemcy, prawdopodobnie ranni, zostają na ulicy, a ciężarówka ucieka. Skręcam ludzi w Miodową. Każę się rozproszyć na dwie strony ulicy i dopytywać się: "co się tam stało?" Oddział wsiąka w tłum. 

Zestawienie: w akcji brało udział 1+25 ludzi. Straty własne: jeden aresztowany, dwu ciężko rannych, którzy później zmarli w szpitalu. Straty nieprzyjaciela: 6 zabitych, w tym jeden cywil, rannych jeden z załogi auta i dwu w bramie Arbeitsamtu, prawdopodobnie również dwu żołnierzy z załogi ciężarówki, poza tym zostało rannych dwu granatowych. Uwolniono dwu ludzi własnych oraz 23 więźniów politycznych, w tym 6 kobiet. Z tego należy uważać za straconych powtórnie aresztowanego mężczyznę i ranioną kobietę. Zniszczono jedną ciężarówkę nieprzyjaciela, zdobyto dwa auta, z tego jedno potem porzucono, oraz zdobyto dwa waltery".

Tyle raport "Orszy". Jego meldunek napisany kilka dni po akcji i oparty o świeże relacje wszystkich uczestników zawiera jednak kilka błędów, które dopiero po wojnie sam "Orsza" zweryfikował. W wyniku akcji uwolniono 21, a nie jak stwierdza raport 25 osób (poznano nazwiska 19 osób). Ten sam błąd występuje również na tablicy pamiątkowej wmurowanej po wojnie w ścianę Arsenału. Wśród uwolnionych znalazł się także "Heniek" - hufcowy Hufca Praga. Błędna jest także liczebność grupy podana przez dowódcę akcji. Nie uwzględnił on dwóch ludzi, którzy dołączyli do oddziału tuż przed samą akcją. Byli to "Bolec" (Tadeusz Hojko) i "Kopeć" (Stanisław Jastrzębski). To właśnie butelka rzucona przez "Bolca" jako jedyna trafiła w szoferkę zapalając siedzących w niej SS-manów.  Już w czasie odwrotu grupy ul. Długą, "Kopeć" kilkoma strzałami powalił SA-mana, który mierzył z broni do "Anody" - tej sekwencji w raporcie "Orszy" nie ma.

Meksyk3.jpg




























Faktyczne straty niemieckie poniesione w akcji różnią się od tych podanych w raporcie. Wśród zabitych byli dwaj gestapowcy z eskorty samochodu: SS-Rottenführer Emil Hamm i SS-Rottenführer Schwarzmann; dwu następnych (uznanych za zabitych) w rzeczywistości odniosło ciężkie rany: SS-Unterscharführer Alfred Habicht i szofer (N.N). Do tych dwu zabitych dołączyć należy oficera SS zastrzelonego na Nalewkach przez "Alka" oraz cywila zastrzelonego przez "Anodę" na Długiej. Liczba rannych po stronie niemieckiej wynosi 9 funkcjonariuszy - choć i to nigdy nie zostało w 100% potwierdzone. 

Straty po stronie polskiej to: zmarli w wyniku ran "Alek" i "Buzdygan" oraz "Hubert" (Hubert Lenk), zatrzymany jeszcze w czasie trwania strzelaniny przez właściciela pobliskiej restauracji. Volksdeutsch Ernst Sommer tuż po przybyciu na miejsce akcji zaalarmowanej ekipy Gestapo oddał "Huberta" w ich ręce. 7 V 1943r. "Hubert", po ciężkim śledztwie został rozstrzelany w ruinach getta. 

30 III 1943 (w dniu śmierci "Alka") zmarł "Rudy"... 

Listę polskich strat zamyka jedna z więźniarek zabita w trakcie strzelaniny. Była to Helena Siemieńska - ciotka "Zośki". Inna więźniarka - raniona w nogę Maria Schiffers sama oddała się w ręce Gestapo. Po krótkim pobycie w szpitalu, gdzie otoczono ją wyjątkowo troskliwą opieką, nagle została rozstrzelana jako... agentka Intelligence Service.

Tyle suchych faktów. A jak po latach opisał moment uwolnienia więźniów "Orsza"? Jeszcze raz oddajmy mu głos...

"Niezapomniany widok - ta biegnąca na skos przez jezdnię gromadka uwolnionych. Fala radości ogarnia członków oddziału. Cały czas nastawieni byli na uwolnienie "Rudego". Tylko jego. O innych, przy tej okazji uwolnionych - trzeba się przyznać - nie myśleli dotąd. Teraz ten widok uwolnionych to jakby wielka niespodzianka, wielki prezent od nareszcie łaskawego losu... Gromadka uwolnionych biegnie po zupełnie pustej ulicy. Dopiero w tej chwili można spostrzec, jak bardzo zmieniła się sceneria. Wokół jest pusto.

(...) Jeszcze trwa chwila szczęścia, jakie sprawił widok gromadki uwolnionych, a już słychać radosne, podniecone głosy - Jest "Rudy"! Jest! - Dekawka wstecznym biegiem podjeżdża do więźniarki. Koledzy ramionami podpierają "Rudego". W jego szeroko otwartych, dużych, niebieskich oczach jakby cień uśmiechu. Lecz wygląda strasznie (...)

Szybko, szybko. Obok kierowcy  - "Jeremiego" -  siada "Zośka". Dekawka rusza, później dopiero słychać trzaśnięcie zamykanych drzwiczek. "Zośka" natychmiast zmienia magazynki w pistoletach"


Konsekwencją akcji pod Arsenałem były kolejne uderzenia warszawskich GS-ów. Tym razem celem ataku byli gestapowcy przesłuchujący "Heńka" i "Rudego".

- 6 V 1943r. zespół pod dtwem "Zośki" przeprowadził akcję SCHULTZ - był to zamach na SS-Oberscharführera Herberta Schultza, funkcjonariusza Gestapo, który w pokoju 228 przy al. Szucha przesłuchiwał "Rudego". Planowano obezwładnienie gestapowca i przewiezienie go do Lasów Kabackich w celu wydobycia z niego informacji na temat wiedzy Gestapo o Szarych Szeregach, Schultz właśnie tym pionem polskiej konspiracji się zajmował. Jednak ten plan się nie powiódł; zaatakowany przez "Maćka", Schultz  rzucił się do ucieczki w kierunku swojego domu. Padł dopiero po dziewiątym trafieniu przed swoją bramą  przy ul. Mokotowskiej 3. 

- 22 V 1943r. wykonano kolejne uderzenie: LANGE. Tym razem kule dosięgły kolejnego oprawcę "Rudego"- również funkcjonariusza z pokoju 228. SS-Rottenführer Ewald Lange cieszył się życiem dwa tygodnie dłużej niż Schultz. Padł na rogu pl. Trzech Krzyży i Wiejskiej zastrzelony przez "Dzika" - Jerzego Zapadko. W tym samym czasie "Miki-Sem", kierowca wozu, którym miał nastąpić odskok zastrzelił interweniującego SS-mana. Akcja odbyła się bez strat własnych. 

- 18 VII 1943r. na stacji w Józefowie pod Otwockiem żołnierze oddziału "Osjan" Kedywu KG zastrzelili Ernsta Sommera - volksdeutscha, który doprowadził do zatrzymania w czasie akcji pod Arsenałem "Huberta". To było ostatnie wystąpienie związane z uderzeniem na Długiej.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki